Zgłębiłem się szukając informacji potrzebnych mi do niektórych rzeczy. Poczułem, że ktoś mnie woła
-Gdzie ty jesteś do jasnej !-nie dokończył. Wszystko odbywało się w
mojej głowie. Ktoś był w pobliżu. Kłócili się. Myśleli, że nie usłyszę
ich myśli. Dopiero po chwili rozpoznałem głos. Wzbiłem się w powietrze.
Zawróciłem do Tiny
-Wracaj na tereny!-krzknąłem tylko i przyśpieszyłem. Uderzyłem
skrzydłami tak mocno, że liście spadły z drzew obok mnie. Musiałem
zdążyć uratować Silyen'a!
<Tina?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz