Spojrzałem na waderę.
-I co?-uniosłem elegancko brew
-Kosmos
-Aha, czyli to było tylko po to żebyś tam weszła i zobaczyła jaki masz żywioł
-Chyba tak
-No to jeszcze czekać aż drugi ci się objawi-zaśmiałem się
-A ty jakie masz żywioły?-spytała
-Ja? Dość normalne. Florę i..kryształ-powiedziałem tworząc w ręku
tulipan. Miał kwiat z rubinu, a łodygę ze szmaragdów. Szmaragdy!!
Podałem waderze kwiat i zaśmiałem się
Mishi?
Sorry, że krótko
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz