Unieśliśmy się w górę, a ze mną zaczęły dziać się dziwne rzeczy. To znowu mój żywioł!
- Teraz się bój. Moje moce znowu wstają! Nie umiem ich kontrolować. Nawet nie wiem jakie one są.
Wtedy zaświeciłam się na czerwono i kolor nagle zmienił się na zielony i tak co chwile..
- Twoje moce to Natura i... - Powiedział - i.... Nie wiem co oznacza kolor czerwony!
- Ja też nie!
Nagle zobaczyłam, że mój amulet się świeci!
- Już wiem... - Westchnęłam
- Co? ja nadal nie wiem ...
- Yhh... Jak by ci to powiedzieć? Na razie nic ci nie powiem wybacz.
Wtedy woda z wodospadu podniosła się pod wpływem mojej mocy z natury i opadła...
<Hondo? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz