-Aham- powiedziałem i zignorowałem to. Po jakimś czasie wstałem jednak i
poszedłem za waderą.-Gdzie mnie tak właściwie prowadzisz?
-Zobaczysz
-Ale co-uśmiechnąłem się do niej
-Niespodzianka!
-A jaka?!-powiedziałem. Chciałem spróbować ją trochę wkurzyć.
<Tina??>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz