wtorek, 23 grudnia 2014

Od Mishi CD do Hondo

-Jutro możesz go zaprowadzić do Bruna, szczeniaka którego razem z Tiną znalazłyśmy.

-Ok.-Mruknął

Zaburczało mi w brzuchu. Hondo zaśmiał się.

-Chyba głodna jesteś-Stwierdził

-Ojej, tak xD Idę na polowanie.

Szybko upolowałam zająca i zjadłam go.Wróciłam do Hondo i Silyena. Maluch bawił się trawą a Hondo obserwował go. 

-Jestem-Powiedziałam

-Okej.-Nie spuszczał wzroku ze szczeniaka. Położyłam się obok niego.

-Podobny jest do Ciebie-Zauważyłam

Hondo tylko się uśmiechnął.

-Miniaturowy Hondo-Mruknęłam

Słońce zniżało się coraz niżej. Hondo wziął szczeniaka i poszedł z nim do jaskini. 

-Do jutra-Uśmiechnęłam się

-Pa

Wstałam bardzo wcześnie. Szybko zjadłam sarnę, którą upolowała Tina. Nagle mi się przypomniało. Wilcze Narodzenie! Muszę wykombinować prezenty...

Tina. Hmm... Wiem! Dam jej gwiazdę spełniającą życzenia. Przywołałam spadającą gwiazdę i schowałam ją pomiędzy skałami.

Juliett The Gun... Dam jej szkatułkę na różne rzeczy.

Rita... dam jej zbroję na skrzydła.

Michael. Ojej. Nie wiem. Lepiej podpytam się Hondo.

Właśnie. Hondo. Co mam mu dać? Hmm... Jeszcze pomyślę

Silyen. Stworzę mu jakąś zabawkę...

Pobiegłam pod jaskinię basiorów i zawołałam Hondo. Wyszedł przed jaskinię zaspany.

-Przepraszam że cię obudziłam.-Powiedziałam-Ale muszę ci się podpytać. Niedługo Wilcze Narodzenie. Prawie dla wszystkich mam prezenty. Oprócz dla Michaela i... ciebie. Może wiesz co by chciał Michael?


<Hondo?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz