Rankiem, gdy się obudziłam postanowiłam coś upolować. Rościągnęłam się. Wyszłam. Wszytko było takie szare. Chyba mam jakieś halucynacje - pomyślałam. Poszłam widziałam stado sarn. Piękne jelenie obok nich. Chyba wezmę jelenia, bo przynajmniej jedna sarna będzie miała spokój. Albo... Zobaczyłam pięknego tłustego jelenia, który rzucał się na sarenkę. Zaatakowałam i upolowałam, oczywiście. Wróciłam na podwórze i zaczęłam jeść. Wtedy kogoś usłyszałam. Był? Była to....
< Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz