-Ah... czyli lepiej nie dawać mu prezentu?
-Nie.
Chciałam mu się spytać co by chciał dostać na Wilcze Narodzenie, lecz na razie wstrzymałam się.
Nagle poczułam coś zimnego na nosie. Śnieg!
-Śnieg-Szeptałam
Hondo zawrócił się do jaskini. Zatrzymałam się.
-Gdzie ty leziesz? Śnieg pada!-Zaśmiałam się
Wyszliśmy na dwór. Delikatny, biały puch łaskotał nas w łapy. Położyłam się i zaczęłam się tarzać.
-Co robisz?-Spytał Hondo
-Ochładzam się-Odparłam
Wyszliśmy na krótki spacer do lasu i z powrotem. Wreszcie się spytałam:
-Hondo, a co ty byś chciał dostać na Wilcze Narodzenie?
<Hondo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz