W końcu oswoiłam swoje moce i zeszłam na ziemie. Lecz czułam się dziwnie. Moje serce lekko drgało... Patrzyłam się na Hondo z niedowierzaniem...
- Myślę, że możemy już iść...- Rumieniłam się i mamrotałam coś pod nosem...
- No, chyba.
<Hondo? Sorki, ze tak krótko>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz