Co? Ale o co chodziło? Yyy... Trudno. Poleciałam do Rity. Ale gdy leciałam próbowałam sobie przypomnieć co mówiłam... Ale o co chodziło z tym Żartem?! Nic nie rozumiem. Rity jednak nie było i poszłam do Mishi. Też jej nie było! Jakby wszyscy rozpłynęli się w powietrzu. Położyłam się i zaczełam myśleć o co chodziło! Jakby ktoś mówił za mnie. Widziałam jak Michael leży z Hondo, ale nie miałam ochoty podchodzić szłam z spuszczona głowa. Ale on musiał ! Zawołał.
- Pamiętaj!! Popracuj nad żartami.
Ale o co chodzi. Rity nie ma Mishi też?! A Juliett?! Może ona coś wie...
- Same basiory ?! - Krzyknęła- A my to co?! Jesteś BASIOREM ?! Tym pusto głowym stworzeniem natury. Najgłupiej wygląda Hondo! Zobacz sama.
Wtedy coś we mnie podskoczyło. Rozwinęłam skrzydła i poleciałam. Gdzieś zauważyłam Mishi i Hondo.
ALE?! Hondo był z bratem ?! O co tu chodzi. Zleciałam na dół
<Hondo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz