Gdy odeszłam, zrozumiałam. Wzięłam głęboki oddech i myślałam. Czy jestem aż tak do bani? Serio? Popędziłam nad Jezioro Łagodne. W końcu dotarłam.... To było to mniejsce, ale... NIE!!! Pusto... Nie ma tam mojego symbolu "Sióstr". Mojego starego i dobrego przyjaciela. Moje łzy mogły by zapełnić trzy wielkie kaniony... Otarłam się o drzewo i zasnęłam.
<Mishi dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz