wtorek, 23 grudnia 2014

Od Hondo-cd Tiny



Podszedłem do wadery. Basiory poszły. Załatwiły przysługę.
-Po co tu leciałaś?-spytałem
-Nie wasza sprawa-odparła zimno
-Ja tu do ciebie z szacunkiem, a ty wyskakujesz z takim tekstem
-Nie zwracaj na niego uwagi-powiedział mój brat do wadery- Zaczyna gnić od środka
-Ha ha ha-powiedziałem- ja przynajmniej muszę coś zrobić
-Kto to był?-spytała nadal oschle wadera
-Ktoś kto nam pomaga-powiedziałem. Mówiłem równie oschle jak ona. Nie wytrzymywałem napięcia.
-Niby w czym?
-Po co ci to wiedzieć?-doprowadzała mnie do szału. Wydawała się miła. Z początku mógłbym ją wziąć za przyjaciółkę, ale teraz?
-Powiedzmy, że pragnie odzyskać miłość swojego życia. Chodź Hondo-mój brat spojrzał na mnie. Zaczęliśmy odchodzić. Stresowałem się. Musiałem odzyskać miłość życia Przynajmniej jakąś cząstkę. Podróż na drugi wymiar...

Tina?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz