Pobiegłam do jaskini. Czekała tam na mnie Juliett. Chciała wiedzieć gdzie znajduje się jezioro. Zaprowadziłam ją tam. Gdy Juliett już leżała na plaży, odeszłam. Nagle zauważyłam Tinę. Płakała. Przewróciłam oczami i podeszłam do niej.
-Ej no, weź... nie wiedziałam że jesteś taka... wrażliwa.
-Aha... Yyy...
-Tak?
-Nie nic...
-Sorry, ale jestem nerwowa.
-Ah... nie wiedziałam-Mruknęła
-Mhh...
-Przepraszam że cię tak dręczyłam...
-Już okej...-Przytuliłam ją spięta
-To... zostaniemy przyjaciółkami?
-Może
-Super- Uściskała mnie
Ona rozumie słowo "może" jako "tak"???
Wracając do jaskini podsunęła mi kilka dobrych pomysłów.
Pomysłowa to ona jest...
<Dokończ :)>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz