-Coś się stało, że nagle chciałaś wrócić?-Dopytywałam
-Nie, nie-Uśmiechnęła się-Tylko... jestem przyzwyczajona do ziemi i tyle
-Przejdziemy się gdzieś?
-No okej.
Przechodząc przez las zauważyłyśmy naprawdę dużą sarnę. Rzuciłyśmy się za nią.
-Ty szyję, ja plecy okej?!-Krzyknęłam
Wilczyca skoczyła na sarnę i wgryzła się w jej szyję. Ja wlazłam na jej grzbiet i również zaczęłam ją ranić.
Zwierzę po chwili padło. Zadowolone przyniosłyśmy go pod jaskinię. Jadłyśmy powoli, na niebie pojawiły się ciemne chmury.
-Chyba będzie burza-Stwierdziła Kiara
<Kiara? Brak weny :C>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz