-Nie pytaj tylko chodź-powiedziałem sucho. Wadera spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem
-No co?!-spytałem
-No wiesz..jakoś inny jesteś
Spojrzałem na nią srogim wzrokiem
-Sorry. Przepraszam. Jakoś dziwnie się czuję
-Na pewno nic ci się nie stało?
-Nie. Chodźmy już,
Wyszliśmy z wodospadu i przepełznęliśmy prze wodę. Noga z kryształem utrudniała mi pływanie, ale musiałem jakoś dać sobie radę. Po pewnym czasie jednak udało mi się to zrobić. Wyszedłem na brzeg i otrzepałem się z cieczy.
-Idziemy dalej?-spytałem nagle jakby to ona się wlekła
-No, spokojnie.-wystawiła łapę aby w geście zabawy klepnąć mnie po barku. Wpadłem w szał i prawie ją ugryzłem. Nie spodziewała się tego ale w ostatniej chwili cofnęła łapę.
-Co ty robisz?!-krzyknęła
-Ja..-zawahałem głos.-Przepraszam-spuściłem głowę...
Mishi? Dzieje się coś złego ;-;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz