niedziela, 4 stycznia 2015

Od Hondo cd Mishi

Rzuciłem się na potwora. Szarpałem się z nim. Dopiero po dłuższym czasie udało mi się przegryźć jego skórę. Wbiłem mu kły z kryształu. Były zatrute. Oślepł. Za niedługo padnie martwy. Teraz musiałem unikać jego ataków. 
Powoli nawet zaczynał się kiwać. Chciałem jeszcze raz skoczyć i wstrzyknąć mu kolejną dawkę trucizny. Jednak ten chwycił mnie i ugryzł za łapę. Rozszarpał mi ją. Mógłby mnie zabić. Uratował mnie fart. Stwór padł przede mną martwy. Mój oddech stał się jeszcze płytszy niż przedtem. Traciłem krew z niewyobrażalną szybkością. Musiałem zamknąć oczy...na chwilę...tylko na..chwilę...

Mishi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz